Jak zmotywować się do diety?


No właśnie, jak zmotywować się do diety?

Trudne pytanie, a za razem bardzo proste – wszystko zależy od punktu spojrzenia.

Pierwsze, co powinnaś  zrobić, to zadać sobie pytanie:

Dlaczego chce schudnąć?

To jest w zasadzie kluczowa kwestia, bo od niej zależy Twoja motywacja.

Jeżeli chcesz schudnąć bo koleżanki są zgrabniejsze i ciągle docinają Ci, że czas najwyższy schudnąć – to pięknie, ale zawsze pojawi się szczuplejsza, z ładniejszymi nogami, która postanowi swoje kompleksy wylać w uszczypliwych uwagach na temat Twojej nadwagi – a Tobie pozostanie zabicie frustracji ciastkiem, którego sobie odmawiałaś przez ostatnie 3 miesiące.

Chyba, że pomyślisz sobie że jak pójdziesz z koleżankami na basen to będziesz się dobrze czuła w stroju kąpielowym – ba – wyjdziesz w nim z koleżankami – to już wielki sukces… Pójdziesz na fitness i dołączysz do grona tych fit babek co to skaczą i mają energię przez całe zajęcia, a nie jak Ty dyszą po 15 minutach. Założysz jak koleżanka krótkie szorty – zawsze Ci się podobały, nie? Wyobraź sobie jak to byłoby czuć się w nich dobrze…

 

Jeżeli chcesz schudnąć dla Partnera bo ogląda się za szczupłymi kobietami i ciągle wypomina Ci fałdki na brzuchu – to super pomysł, ale znowu znajdzie się szczuplejsza, ładniejsza i sfrustracja z powodu fałdek weźmie górę…

Chyba, że schudniesz bo będziesz czuła się bardziej seksowna w nowych jeansach i będziesz emanowała zgrabnymi pośladkami przed oczami męża, będziesz łechtać swoje ego czując, że wciąż jesteś dla Niego atrakcyjna. Wyobraź to sobie, jak nagle sam z siebie zauważa, że schudłaś, że te ćwiczenia jednak nie poszły na marne bo masz takie jędrne (bez cellulitu – przyp. wł.😜) pośladki. Wyobraź sobie jaki czuje się dumny jak zabiera Cię na kolacje do znajomych, a Ty w małej czarnej wyglądasz bosko…

 

Jeżeli chcesz schudnąć bo lekarz Ci kazał – to zadaj sobie pytanie – czy rozumiesz konsekwencje nie zadbania o to? Czy wiesz jakie mogą być skutki Twojej nadwagi? Czy godzisz się z tym? Czy chcesz tego uniknąć? Pamiętaj – nie robisz tego dla lekarza, on Ci tylko daje cenne wskazówki żeby w przyszłości uniknąć nawet kalectwa – on chce Ci pomóc, wiec oszukując – oszukujesz siebie, nie jego…

To tylko przykłady najczęstszych motywatorów i ich pułapek. Ale na wszystko można spojrzeć z innej perspektywy – tej, która zmotywuje, a nie sfrustruje. Frustracja nie jest sprzymierzeńcem motywacji. Pozytywne wyobrażenia – tak.

Zobacz w swojej głowie możliwości, a nie problemy..

Nie wzdychaj „znowu dieta”

Pomyśl „Wow, nowa dieta, lepsza ja

i nie mów o tym, tylko działaj…

Wiesz kiedy wiem, że ktoś nie trzyma diety – wtedy kiedy ciągle mówi, że na niej jest. Wydaje Ci się, że szczupłe osoby mają szybszy metabolizm i dlatego są chude? Nie – one zazwyczaj dbają o to na  codzień więc nie opowiadają ciągle o tym, że są na diecie, bo ich całe życie to dieta. Wyglądają jakby cierpieli – nie, zazwyczaj mają energię, której Tobie brakuje..

Jeżeli Twoim demotywatorem jest Partner „bo po co chcesz chudnąć, dobrze wyglądasz”, a pamiętasz że jednak podobałaś mu się jak byłaś szczuplejsza – to nie pozwól wpłynąć na swoje decyzje – nie bez powodu w telewizji królują modelki – statystycznie większość ludzi, w tym mężczyzn, woli szczupłe osoby – Twój Partner pewnie też😉

Jak widać zagrożeń i pułapek jest wiele, dlatego najważniejsze pytanie to

Dlaczego chce schudnąć?

I najważniejsza odpowiedź:

Dla siebie

Bo:

👯‍♀️w końcu się będę sobie podobać – nie oszukujmy się, tłuszcz u nikogo nie wygląda atrakcyjnie – to nic dziwnego, że nie akceptujesz go u siebie. Szczupłe, aktywne ciało to dla nas ideał kobiecego ciała – skoro to tylko od Ciebie zależy, dlaczego nim nie zostać, he?

🏃‍♀️bo w końcu będę miała energię na wszystko – tak tłuszcz, jedzenie – to Cię opóźnia – nie oszukuj się. Masz więcej kilo – jesteś wolniejsza, trudniej Ci się chodzi, biega, schyla – zaczynasz czuć sie z każdym kilogramem bardziej niedołężna

💃bo w końcu będę wyglądać we wszystkim dobrze – nie tylko w „workach” zasłaniających „wszystko” – o ile byłyby przyjemniejsze nawet zakupy gdyby mieć wymarzoną wagę..

👵bo na starość nie będę niepełnosprawna  – z tym też się nie oszukuj – rozejrzyj się jak wyglada starość osób otyłych – między lekarzami, w szpitalach, lecząc cukrzyce, nadciśnienie i inne pochodne. Często z amputowanymi nogami, rozrusznikami w sercach, po przeszczepach. Wiadomo, że to nie reguła – ale statystyki są w tym względzie okrutne – nadwaga predysponuje do wielu chorób przewlekłych  i jest jednym z głównych czynników zagrażający zdrowiu.

 

To są moje argumenty, jaki będzie Twój?

 

Musi być dobry – naprawdę dobry – i Twój – spełniać Twoje potrzeby… bo chyba masz już dosyć robienia wszystkiego dla innych?

Jak go znajdziesz, sama przejdziesz na dietę… na całe życie.

i będziesz upadać… wielokrotnie,

i ulegniesz pokusie nie raz,

i zjesz tą pizzę raz na jakiś czas,

Ale na codzień – każdego dnia – Twój cel będzie przypominał kierunek, a motywacja wracała.

Tylko znajdź cel dla którego chcesz być szczupła, a będziesz…