Jak przestać jeść słodycze?


Najczęstszym pytaniem nowo poznanej osoby gdy dowiaduje się, że zajmuje się dietetyką, jest: „…to powiedz, jak przestać jeść słodycze?”

Uwielbiam i nienawidzę jednocześnie tego pytania. Wynika to z tego, że ciężko na nie odpowiedzieć w jednym zdaniu, czego na ten moment oczekuje odbiorca. Uwielbiam, za możliwość wprowadzenia w nowy poziom świadomości.

Zawsze, ale to zawsze, gdy ktoś mnie pyta „jak ma przestać jeść słodycze”, odpowiadam: „raczej znajdźmy powód, dla którego musisz je jeść.” Do czego zmierzam – wszystko, tak jak we wszechświecie, również w naszym organizmie, ma swój powód. Tak jak to, że boli nas głowa może oznaczać, że brakuje nam płynów, tak ochota na słodycze może być ważnym symptomem. Uświadomienie sobie go, pozwala łatwiej sobie z nim poradzić.

Powodów może być wiele. Poniżej przedstawię te, które najczęściej zaobserwowałam do tej pory:

Nieodpowiednio zbilansowana diet

To najczęstszy powód ochoty na słodycze, a zwłaszcza takie ataki „wilczego głodu”. Teraz, natychmiast cała tabliczka czekolady! Wykluczając powody, które opisze poniżej, to może być sygnał, że Twoja dieta jest źle zbilansowana. Najprawdopodobniej brak w niej węglowodanów. Obserwuje to zwłaszcza u Pań, dosyć świadomych, które interesują się tematem zdrowego żywienia. Wpojono im, że węglowodany to samo zło, tłuszcze też, ale węglowodan wróg numer jeden, i eliminują je całkowicie z diety.

Nie!! Węglowodany, jak i tłuszcze, są nam niezbędne do funkcjonowania, tylko w zdrowej postaci. Skoro Twój organizm jest w stanie ciągłego głodu, bo dostarczasz mu głównie białka – to nie dziw się, że w pewnym momencie zapanuje nad Tobą i dostarczy sobie tego co jest mu niezbędne do życia. Pamiętaj, jego misją jest przetrwanie. A w związku z tym, że zanim zapanujesz nad tym wilczym głodem, to zdążysz zjeść tyle, że zrobi sobie zapasy na potem – bo przecież ciągle mu serwujesz takie głodówki, to nie dziw się że po jednym okazjonalnym grzechu przybywa Ci kilogramów.

Jeżeli będziesz dostarczać organizmowi w ciągu dnia odpowiednią ilość energii, na bieżąco (systematyczne, zbilansowane posiłki) zwłaszcza w pierwszej połowie dnia, kiedy potrzebuje jej więcej, to najprawdopodobniej problem napadów ochoty na słodkie zostaną wyeliminowane.

Spróbuj!

Stres

To częsty powód podjadania słodyczy, i nie tylko. Organizm będąc w stanie stresu próbuje zniwelować napięcie. Otrzymywanie pokarmu kojarzy mu się, z okresu wczesnej fazy rozwoju, z łagodzeniem przykrych stanów. Zatem to jego metoda na radzenie sobie z sytuacją.

Może również wystąpić zjawisko „efektu nagrody” – jesteś niedoceniany, więc sam siebie nagradzasz w postaci deseru.

Aby zlikwidować problem, najlepiej zlokalizować źródło stresu i wyeliminować je. Jeżeli jest to niemożliwie należy poszukać swoich metod rozładowania napięcia – może to być masaż, basen czy zajęcia fitness. Tym bardziej, że dzięki wysiłkowi fizycznemu tak samo jak dzięki słodyczami wytwarza się endorfina, „źródło” szczęścia, więc to zdrowy zamiennik😉 Nie lubisz aktywności – znajdź zainteresowania albo pasje, coś co odciągnie Cię od stresujących myśli, da Ci wytchnienie i przyjemność. Ochota na słodycze mija zazwyczaj po 15 minutach – zajmij ten czas, a potrzeba spożycia cukru powinna minąć. O wykorzystaniu tego czasu na trening, chyba nie muszę wspominać?😉

Nałóg

Tak, tak – jedzenie słodyczy może być nałogiem. Tak samo jak organizm uzależnia się od papierosów, tak samo człowiek może uzależnić się od słodyczy czy wysoko przetworzonej żywości. Powiem więcej, osobiście stoję na straży tego, że to uzależnienie takie samo jak w przypadku narkotyków. Dla mnie cukier przetworzony to narkotyk i tego na ten moment się trzymam. Co więcej, przeprowadzone już ponad 30 lat temu badania potwierdziły reakcje mózgu na cukier zbliżone do rekacji po kokainie i heroinie.

Zreszta, nie trzeba daleko szukać – spójrzmy na niektóre dzieci w otoczeniu, które  robią dziką awanturę jeśli nie dostaną czegoście słodkiego. Nie daj Boże zobaczą gdzieś rąbek papierka od batonika – bez zjedzenia się nie obędzie. Hmm, czy to nie zakrawa przypadkiem na nałóg?

Nie masz w otoczeniu dzieci – popatrz na dorosłych – koleżankę z pracy, która jak nie zje czegoś słodkiego to warczy jak lew. Albo kolega bez codziennego batony chodzi ospały i zniechęcony. Tak tak, to wszystko zasługa cukru. Wiec zbaczaj od niego w tej najgorszej postaci jak słodycze, ciastka, batony, wafelki, etc.

Brak czułości

Oj tak, my kobiety zwłaszcza mamy dużą potrzebę bliskości, a często Panowie nie mają jej, aż na tak wysokim poziomie, wtedy powstają braki. Najlepszym sposobem na uzupełnienie są słodycze, więc organizm sięga po nie instynktownie. Słodkie zastępuje nam to czego na ten moment potrzebujemy – przytulenia i bliskości. Czujesz tez wyrzut endorfin, znowu jest przyjemnie… Wystarczyła tabliczka czekolady..

Jedzenie zaspokaja nie tylko głód fizyczny ale również potrzebę bezpieczeństwa i bliskości.

W tym przypadku metod jest kilka – najlepiej zaspokajać potrzeby naturalnie, może Partner jednak nie ucieknie😉

Brak partnera – może jakiś zwierzak, chociaż pluszowy😉

Jeżeli masz serce filantropa, możesz poszukać w pobliżu jakiś instutucji pomagając chorym dzieciom czy zwierzętom. Przez pomoc innym zyskuje się dużo dobrej energii, która może zniweluje potrzeby bliskości fizycznej.

Przytulaj też innych, zawsze wtedy kiedy masz na to ochotę albo jest okazja!😉

Choroby

Nigdy nie można wykluczyć powodów zdrowotnych. Zdarza się, że nasza potrzeba na słodycze ma swoje źródło w chorobie, czego nie należy lekceważyć. Temat rzeka. Lista możliwych przyczyn może być bardzo długa, tak samo jak lista objawów.

Jeżeli pojawiają się objawy, takie jak drażliwość, senność, kłopoty z koncentracją – to może być np. obecność drożdżaka Candida.

Jeżeli masz zawroty głowy podczas wstawania, zaburzenia snu, bóle głowy czy osłabienie pracy mięśni, to może Twój problem być zlokalizowany w nadnerczach.

Za winowajców wzmożonego apetytu uznaje się też: choroby tarczycy, insulinooporność, nieprawidłowy poziom hormonów (peptyd YY, cholecystokinina, analogi GLP-1, neuropeptyd Y, estrogeny, kortyzol, grelina, insulina i leptyna)

Jeżeli drastycznie się odchudzasz, uprawiasz sport, ciężko pracujesz fizycznie  albo nadużywasz alkoholu i cukru to może występować u Ciebie niedobór chromu – również możliwa przyczyna ochoty na słodkie.

Niedobór serotoniny w okresie krwawienia miesiączkowego czy menopauza – to też możliwe przyczyny.

Jak widzisz – przyczyn zdrowotnych może być wiele. Jeżeli wykluczysz, w swoim przypadku, te o których była mowa wcześniej – warto udać się do lekarza i ustalić źródło problemu. Nieleczone choroby mogą prowadzić do wielu zagrożeń zdrowotnych i chorób przewlekłych.

Jeżeli, pomimo wszystko, masz ochotę na słodycze, jadasz je okazjonalnie i masz wagę i wyniki w normie, to może Twój organizm po prostu potrzebuje ich do funkcjonowania? Należy jednak w takim przypadku szczególnie kontrolować poziom glukozy we krwi i wykonywać badania kontrolne.

Jeżeli jednak, Twój stan zdrowia lub waga wskazuje na eliminacje cukru z diety, a powyżej opisane sytuacje Ciebie nie dotyczą – możesz udać się do dietetyka, psychoterapeuty lub innego specjalisty aby indywidualnie omówić Twój problem i znaleźć rozwiązanie.

Jeżeli nadal, po prostu chcesz zastąpić złej jakości słodycze na zdrowe odpowiedniki – odezwij się – podeśle dobre przepisy albo ich źródła.

Ania